glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
Spacerek Szlakiem Nieistniejących Szlaków
termin: 28.V.2006
sezon: Wiosna 2007
Autor tekstu: Tomasz Marek Karol hr. Larczyński (część piesza) et Adam Piotrowski (rowerowa)


Cóż... Było to raczej tylko pierwsze podejście z uwag na pogodę, ale coś tam jednak przeszliśmy...

Piechurzy wyruszyli z Sopotu w mocnej wodoodpornej ekipie w składzie: hrabiostwo Larczyńscy + Toff. Uderzyliśmy na początek w dawny czerwony szlak wiodący ongiś na Osowę... i, jak się okazało, na nim poprzestaliśmy. Ścieżki, faktycznie, miejscami nie istniały, ale miejscami nawet dziś prowadziły nimi szlaki turystyczne. Pobawiliśmy się niemiecką mikrotoponimią: Leśnej Ławki nie znaleźliśmy, widocznie poszła na opał, natomiast mimo strug deszczu zatanawialiśmy się, jak wielkim kretynem trzeba było być, żeby piękną nazwę Wzgórze Elizy (Eliesenhöhe) zastąpić Łysą Górą. W każdym razie na wysokości Gręzowskiej Ścieżki (Grenzlauer Steig) ostatecznie się rozpuściliśmy i spłynęliśmy Drogą Świemirowską do Sopotu.

**********************************************************
A jak tam u rowerzystów? Mimo kiepskiej pogody wystartowali z Sopotu, co prawda z opóźnieniem 50-o minutowym spowodowanym małą bystrością pewnych jednostek. No ale do rzeczy: udało się pokonać część przedwojennego żółtego szlaku, raz tylko droga się urwała i trzeba było prowadzić rowery. Ogółem było miło i przyjemnie, szlak względnie płaski bez ostrych podjazdów. Deszcz padał cały czas a dystans wycieczki z okazji deszczopochodnego skrócenia zamkną się w 25km.


I oby za tydzień było konkretniej.

SYLWESTER "Pożegnanie z granicami"

Tym razem wybieramy się w czeskie Góry Stołowe: do największych w Europie Środkowej skalnych miast i uroczych, zabytkowych miasteczek. Bazę mamy w základnie Vi??ov, czyli o tu.

KIEDY?


27.XII (wyjazd wieczorem) - 1.I (przyjazd rano)

DLA KOGO?


Dla piechurów i narciarzy.

NO A CO TAM CIEKAWEGO ZOBACZYMY?


wersja dla piechurów


28.XII: przyjeżdżamy, zakwaterowujemy się, jeśli starczy czasu to parę godzin kimy i ruszamy na podbój Czech (no i na zakupy #-)))): malowniczą, zimową doliną Metuji, rekreacyjno-rozruchową trasą...





…docieramy do Nowego Miasta nad Metują, z małą, śliczną starówką…





…i oczywiście zamkiem:





29.XII: tu już mamy cały dzień, więc dajemy czadu. Wybieramy się w słynne Skały Adrszpasko-Cieplickie – wprawdzie pewnie wielu z was już tam było, ale kto zimą?





Nie wiadomo, ile damy radę przejść; przy niewielkiej ilości śniegu przebijemy całość, o Adrszpachu do Cieplic; ale nawet przy dużych opadach coś zobaczymy, bo odśnieżany jest szlak z Adrszpachu pod Wielki Wodospad i jezioro. Reszta jest nieodśnieżana, ale wstęp jest dozwolony. Jakby co, to o Cieplice i tak zahaczymy…





30.XII: skalnych miast ciąg dalszy. Tym razem wybieramy się w mniej znane, choć tez piękne Broumowskie Ściany, na pewno na ich najwyższy szczyt, Bożanowski Szpicak, a jeśli pogoda pozwoli, to i dalej…





31.XII: też gdzies pójdziemy, choć z wiadomych przyczyn trasa skończy się mozliwie szybko. A to „gdzieś” oznacza Ostasz, skalne… no, powiedzmy miasteczko:





…a potem miasteczko już realne, takie z zabytkami i rzecz jasna sklepami:





31.XII/1.I: [tu wpisz, co ci przychodzi do głowy i coś o granicy, może np. to:] Wejście Polski i Czech do strefy Schengen, a więc wyczekiwane zniknięcie dziwacznego tworu pod nazwą "granica państwa przekraczanie zabronione", uczcimy rzecz jasna na granicy – i stąd nazwa naszego wiekopomnego wyjazdu. A granica jest ledwie paręset metrów od bazy, w sam raz, by o północy rozpalić na niej ognisko i godzinie 0:01 pogonić ją w cholerę.

1.I: większość ekipy będzie pewnie niedysponowana, ale że na wyjazd z bazy możemy sobie pozwolić nawet po 20:00, to żal byłoby dnia nie wykorzystać. Dla tych więc, którzy bohatersko staną na nogach, oferujemy ekstremalny wyjazd do miasta Broumov, jakie 14 min. jazdy pociągiem od Mezim?stí, o ekstremalnej godzinie 13:00, w celu zwiedzenia go i (dla cierpiących) zakupienia czegoś na ponocne dolegliwości. A zwiedzać jest naprawdę co – wielki, barokowy klasztor czy najstarszy w Czechach drewniany kościół:



wersja dla narciarzy


XXXXXXXXXXXXXXXXX Do tego szerokie pole do popisu dla biegówkarzy – paręset metrów za bazą zaczynają sie Góry Suche.
Oczywiście można do woli łączyć program narciarski z pieszym.

ZÁKLADNA VI??OV


Warunki full luksus, kilkuosobowe pokoje, kuchnia, duża imprezownia i 8 pryszniców:













KOSZTA


Nocleg: 175 K? za noc, płatne (w złotówkach) w ramach zaliczki

Dojazd:
Bilet PKP (grupowy, ulga 50%, niezależna od indywidualnych uprawnień do ulg) – 30 zł w jedną stronę, płatne w ramach zaliczki
Przejazd Wałbrzych-Vi??ov – 10 zł w jedną stronę, płatne w ramach zaliczki
Przejazdy w Czechach (w wersji dla piechurów) – orientacyjnie ok. 260 K?. Ta kwota może się zwiększyć w razie niepogody, gdy zamiast chodzić po górach będziemy jeździli do dalej położonych miast (np. Hradca Królowej).

Wstępy:
pałac w Nowym Mieście nad Metują – 40 K? (studenci 20)
Skały Adrszpasko-Cieplickie – 60 K? (studenci 30)
klasztor w Broumovie – 60 K? (studenci 40).

Wyżywienie: ceny podobne do polskich

W sumie zatem koszta stałe (bez wyżywienia) wyniosą przynajmniej 180 zł +1200 K?.

DOKUMENTY, BEZPIECZEńSTWO


Z dokumentów obowiązkowo dowód, bardzo ważna (choć nie obowiązkowa) jest karta EKUZ, studentom przyda się ISIC, bo zwłaszcza stare („czarne”) legitymacje to poza Polską niezły zabytek.
Oczywiście każdy jedzie na własną odpowiedzialność i sam też się ubezpiecza od następstw nieszczęśliwych wypadków!
Góry Stołowe to góry niskie, niemniej pamiętać należy o ich ogólnej skalistości (kwestie bezpieczeństwa podczas np. podchodzenia do zalodzonych krawędzi skał).

ZAPISY, ZALICZKA, SPOTKANIE [nazwij je jak tam chcesz]


[tu wiadomo, pamiętaj o zaznaczeniu ilości miejsc!]

[na koniec coś o nas i namiary]
Podliczenie trasy OTP
Trasa: Sopot – Droga Cegielniana – ?ysa Polana – Mała Gwiazda – Dolina Echa – Dolina ?wiemirowska – ?wiemirowo
Sopòt – Ceglarnô Darga – ?ësy Smùg – Môłô Gwiôzda – Dolëzna Pòmiónu – Siemirowskô Dolezna – Siemirowò
Data: 2006-05-28  Dystans: 5 km
Komentarze wyjazdu
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
fotki z podejscia nr 2 :: 2006-06-03 23:56:08
wszystkie foty do oblukania tutaj