glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
II Rajd Kursancki: Do serca Borów Tucholskich
termin: 1-2.IV
sezon: Wiosna 2006
1143116204
Autor tekstu: Tomek Radzikowski
Autor zdjęć: Adam Piotrowski, Michał/Maciek Rynkiewicz, Darek Kulawiak

O 9:25 po "malutkiej" zmianie planów wyruszyliśmy z Gdańska. Cel naszej podróży nieznacznie uległ zmianie. PKS Gdańsk niestety zrezygnował z sobotnich kursów do Gołunia, więc nie pozostało nam nic innego jak wysiąść w Kościerzynie. Trasa uległa "nieznacznemu" wydłużeniu - w prostej linii 20 km.
Na dworcu PKS w Kościerzynie czekali na nas Hania, Maciek, Michał i Pati - klubowicze. Po rozdaniu map, zakupach na kościerskim rynku i przeliczeniu masy kursantów (daliśmy im karteczki z imionami) wyruszyliśmy w stronę Borów Tucholskich. Nad jeziorem "Szarlota" podzieliliśmy się na 2 grupy: Maćka i Hani oraz Patrycji i Tomka. Podział miał być sprawiedliwy, tzn. chcieliśmy rozbić grupki kursantów. Ustawiliśmy ich w dwuszeregu :) Z początku wydawało się, że udało nam się - niestety myliliśmy się...

Relacja grupy nr. 2:
Grupa wydawała się mocna - nie myliliśmy się - w 75 % byli to studenci AWFu. Ruszyliśmy boczną drogą na północny-wschód. Już po chwili bór zaczął gęstnieć. Choć w ostatnich dniach padał deszcz, a słońce grzało równo, to płaty śniegu dumnie spoczywały jeszcze w jakże licznych wąwozach i padołach otaczającego nas lasu. Dwójka kursantów, choć niepewnie, prowadziła grupę do wyznaczonego przez klubowicza celu. Po kilkunastu minutach krążenia po dróżkach i przecinkach dotarliśmy do małej pradolinki prowadzącej wprost do Rotembarka. Dolinka zaczęła się rozszerzać tworząc urocze, pagórkowate łąki. Droga wiła się wzdłuż północnej, stromszej ściany, wyraźnie stworzonej przez jęzor pradawnego lodowca. Na szczycie południowej skarpy majaczył w porannych mgłach ciemny i potężny mur tucholskiej puszczy. Wkrótce grupa dotarła do wsi Rotembark. Krótka przerwa na posiłek pod przydrożnym krzyżem pozwoliła nam zmierzyć swe siły i zaplanować dalszą część wędrówki. Dwójka poprzednich prowadzących odsapnęła pochwalona przez szkolącego klubowicza. Po chwili nowa para kursantów przejęła mapy oraz kompasy. Orientując się w terenie wyznaczyli nowy kierunek marszu. Podróż kontynuowaliśmy odnogą poprzedniej doliny. Szliśmy po młodej trawie wzdłuż sztucznie wykopanego kanału w kierunku południowym. Na dobrze jeszcze widocznej drodze do Rotembarka pojawiła się grupa Maćka i Hani. Kursanci dumnie prowadzili grupę ku przesmykowi jezior Długiego i Debrzyna, ciesząc się widokami i poprawiającą się pogodą. Pomiędzy wspomnianymi jeziorami nastąpiła wymiana map oraz ustalenie dalszego przebiegu trasy. Aby nie maszerować po zabójczym dla stóp asfalcie wybraliśmy nieodległą przecinkę prowadzącą wprost do Juszek - kolejnego punktu na trasie. Znów gęsty bór otaczał nas zewsząd. Po 20 minutach dotarliśmy na wielką i piękną polanę, na której znajdowała się zapomniana i wiekowa wieś Juszki. Stare drewniane chałupy i gospodarstwa w stylu tucholsko-kaszubskim sprawiały, że poczuliśmy się jak w minionej epoce. Nad położonym nieopodal środka wsi Jeziorem Mielistym urządziliśmy sobie dłuższą przerwę. Co odważniejsi zaczęli ostrożnie badać grubość i wytrzymałość lodu na jeszcze zamarzniętym jeziorze. Po odpoczynku kolejni kształcący się turyści przejęli "insygnia" prowadzących. Celem tego odcinka było Jezioro Białe. "Wygodni" poprowadzili nas na około drogami nad nieodległe jezioro. Stąd ruszyliśmy prosto na południowy-wschód. Minąwszy trakt Juszki - Wdzydze zagłębiliśmy się w piękną, charakterystyczną dla Borów Tucholskich przecinkę. Klucząc wśród kwadrantów ciemnej puszczy, rozświetlanej od czasu do czasu wiosennym słońcem, natknęliśmy się na wysoką więżę obserwacyjną leśników, służącą za pewne obserwacji lasów, podczas zagrożenia pożarowego. Grupa śmiałków, spragnionych widokami, wspięła się na nią. Po chwili marszu dotarliśmy do traktu Wąglikowice - Olpuch. Na płaskiej i szerokiej drodze stopy mogły wreszcie trochę odpocząć. Na odległym o 3 km skrzyżowaniu skręciliśmy na południe - prosto do wypoczynkowej wioski Gołuń, gdzie na głównym skrzyżowaniu spotkaliśmy drugą grupę. Szybko zbliżający się wieczór, ukrócił czas odpoczynku. Najpierw grupa Maćka, potem grupa Pati ruszyły w dalszą drogę. Kursanci, sugerując się znakami szlaku turystycznego, poprowadzili nas wysokim brzegiem ogromnego jeziora Gołuń. Osiągnąwszy miejsce przesmyku między jeziorami wyznaczyli i obrali azymut na Rezerwat "Krwawe Doły". Po drodze od grupy odłączył się Grzybek, śpieszący na wieczorny pociąg do Gdyni. Krwawy dół okazał się niesamowitym wąwozem. Otoczony wysokim borem, niezalesiony jar przypominał torfowiska izerskie. Krótki postój pomógł zebrać siły na następny odcinek marszu. Pośród gęstego, ciemniejącego lasu natknęliśmy się na tory największej inwestycji epoki Międzywojnia - Magistrali Węglowej. Smutna, rozebrana stacja straszyła dziwnie oświetlonymi zachodszącym słońcem, nienaturalnie wyglądającymi, nastawniami z napisem "WDZYDZE". Nieodległe, dumnie stojące słupy dźwigały kilkadziesiąt drutów telefonicznych. Wiosenny ciepły wiaterek szemrał sobie pomiędzy nimi - wydawało się, że słychać:
- Tu Kościerzyna. Stacja Wdzydze zgłoście się! Wysyłam na szlak towarowe brutto 56690. Blokujcie odcinek!
- Nie zezwalam! Oba tory stacyjne mam zajęte przez pociągi 99730 z transportem wojskowym i 75439 z cementem dla Gdyni. Proszę o zezwolenie zajęcia odcinka przez 99730!
- Psia kość... Zezwalam!
Niestety to tylko bujna wyobraźnia, stacji już nie ma, a drugi tor jest rozebrany... Czasy świetności już minęły...
zdj1
Podzieliliśmy się na 2 grupy, oto jedna z nich. :)
zdj2
Kursanci odpoczywają na pierwszym postoju.
zdj3
Oto 2 grupa, na początku swej wędrówki.
zdj4
Zaraz grupę będą prowadzić kursanci, tylko najpierw krótka nauka chodzenia na azymut.
zdj5
Azymut w praktyce.
zdj6
zdj7
Słońce, raz się pojawiało, raz znikało :))
zdj8
Obuwie niektórych pochłaniał las...
zdj9
A na jeziorach jeszcze lód.
zdj10
Jeden ze zdobywców wieży do obserwacji pożarów obszarów leśnych.
zdj11
Widok ze szczytu ;)
zdj12
Kolejny postój na naszej długiej trasie.
zdj13
Docieramy do Olpucha, mało kto wie, że jeszcze dużo kilometów przed nami ;)
zdj14
zdj15
Na rozdrożu!
zdj16
GDAKKi na horyzoncie...
zdj17
W niedzielę, piękna słoneczna pogoda!!
zdj18
PKS do Kościerzyny zabiera całą grupę.
zdj19
Wyprzedzamy po drodze naszą grupę rowerową!
zdj20
Rowerowa przyjaźń ;)
zdj21
Piękna droga ;) no może troszkę błotnista...
zdj22
...takich znaków to my nie lubimy... :/
zdj23
Na trasie, niebiosa dają nam znaki!!
zdj24
Nasze dwukołowe rumaki ;D
zdj25
Po zaliczeniu wieży widokowej w Wieżycy czekamy na pociąg relacji Kościerzyna - Gdynia Główna Osobowa.
zdj26
Sekcja paparazzi GDAKKa ;P
Podliczenie trasy OTP
Trasa: Kościerzyna – Rotembark – Leśniczówka Debrzno – Jezioro Białe - Jezioro Chądzie – Konarzyny – Wygonin
Data: 2006-04-01  Dystans: 28 km
Komentarze wyjazdu
Maciej Rynkiewicz
Cox
klubowicz
603000   rynkiewiczm@gmail.com   
Rewelacja! :: 2006-04-04 22:55:37
Ciesze sie bardzo ze bylem :)
Bylo rewelacyjnie, trasa nie mala bo okolo 28 - 30 km'ów w sobote ;)
Dziekuje wszystkim co byli za obecnosc, glownie tak licznej grupie kursantow!! :)))
Dariusz Kulawiak
Darek
klubowicz
277407   darek@arka-mega.pl   http://katolik.iglu.cz  
Łaaaadna trasa=) :: 2006-04-04 23:47:48
Szło się bardzo przyjemnie tak do Gołunia, gdy niektórzy dopiero zauważyli ,że jest to 'planowane' miejsce startu rajdu=)
Nieważne i tak było bardzo fajnie. Już chcę następny!
Pare zdjęć:
TUTAJ
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
rowerzysci :: 2006-04-05 06:25:48
chetnych rowerowcow na ten wyjazd bylo 10, ale po piatkowym deszczu w sobote stawila sie skromna grupka w ilosci sztuk 3, ale na nastepnym rajdzie pokazemy wam kto tu rzadzi!! (ciekawe czy tez bedzie tyle blota, sniegu i lodu)
ps. gdzie dokladnie ten maszt??:D
Magda Przytuła
Magda nie Magdalena
klubowicz
2831085   magda200watt@interia.pl    
Fajnie bylo..fajnie fajnie:) :: 2006-04-05 14:39:57
Rajdzik owy to widze konkurencja dla pielgrzymek, ktore chwapia sie przejsciem 30 km na dzien(co to dla nas;)))))))))))
Tylko szkoda ze nam na drogach jedzenia i picia nie rozdaja;)
Pozdrwionka 4 all, zwlaszcza dla tych, ktorzy namietnie uczyli grac po nocach innych w KLUSKI :P
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
relacja... :: 2006-04-05 17:31:02
...powiem krotko: tak jak toff pisze super relacje to radzik napisal genialna, naprawde bardzo fajna:) ja moze jak sie natchnie to tez napisze rowerowa, ale watpie.
Mariusz Kulczycki
Wili
klubowicz
wiliino@op.pl   
rowery :: 2006-04-06 19:39:33
no coz odgrazala sie 10 ale tylko 3 najwytrwalszych sie stawila na miejsce zbiorki :) a co do rowerow na nastepnym rajdzie to ja niestety odpadam z wszystkim pewnie znategop powodu zwanego Harpagan 31 Bozepole Wielkie :)
Maciej Rynkiewicz
Cox
klubowicz
603000   rynkiewiczm@gmail.com   
nastepny rajd rowerem :: 2006-04-07 00:18:30
ja bede na rowerze na 99% :)))
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
rowerem.. :: 2006-04-09 19:35:11
trzymamy za slowo.
Mariusz Kulczycki
Wili
klubowicz
wiliino@op.pl   
Trasa KOT :: 2006-04-18 07:33:07
Trasa: Gdańsk Strzyza - Lesniczowka Matemblewo - Złota Karczma - Czaple - Przyjaźń - Przywidz - Nowa Karczma - Stara Kiszewa - Wygoni
Data: 2006-04-01 Dystans: 70 km PKT 15

Trasa: Wygonin - Konarzyny - Chwarzenko - Stawiska - Koscierzyna - Sikorzyno - Gołubie - Szymbark - Góra Wierzyca - Wierzyca PKP
Data: 2006-04-02 Dystans: 46 km PKT 15