glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
Górki Zachodnie - Westerplatte
termin: 5.III
sezon: Wiosna 2005
Westerplatte
Autor tekstu: Maciej Markowski
Autor zdjęć: Paweł Baszanowski

Górki Zachodnie - Westerplatte

A właśnie, ten tytuł naszej wyprawy mówi niemalże wszystko. Jednak zdecydowanie nie należy go w jakikolwiek spsób głębiej analizować. Poniższa relacja została napisana w chwili błogiego zmęczenia.
Jak to w zwyczaju naszym, piękny czerwony autobusik, zawiózł nas na koniec...no właśnie, nie ma innej nazwy jak Górki Zachodnie?
Szybko zapadły znaczące decyzje. Kapral Adaś z Tomaszem ruszyli hardo ku wcześniej zbadanym obszarom (ale oczywiście nie przez nich, chyba).
Desant w okolice Westerplatte został zainicjowany. Pierwszy bunkier okazał się nie ostatnim. Serca pełne patriotyzmu wskazywały kierunek relokalizacji. Niestety wróg czychał przy każdej napotykanej przeszkodzie bunkrowej. Oddziały nasze musiały walczyć prawo wejścia w posiadanie kolejnych bunkrów. Chwilowa odwilż w działaniach zaczepnych skłoniła nasz oddział do zmiany i sposobu pochodu. Decyzja była następująca: "wychodzimy z lasu i udajemy się na plaże".Niestety pozory myliły. Wejście zostało obsadzone trzema dezeterami, którzy z zapalczywością, aczkolwiek słabo skutecznie bronili wejścia na piaski plażowe.I tutaj właśnie pokazaliśmy siłę naszego oddziału. Dezerterzy zostali zneutralizowani, oddział przedostał się we wcześniej wyznaczone miejsce bez większych strat. Wśród toni białego puchu odnale?liśmy wystające maszty starych amfibii. Tak, tak kiedyś amfibie miały maszty.W celu uwiecznienia ich w dziale naszego Muzeum Narodowego, postanowiliśmy udekorować je własnymi osobami.
Kolejny etap edrówki wiódł już nie plażą, ale chaszczami i lasami. Po drodze, odpieraliśmy kilka działań zaczepnych, w miejscach gdzie usytuowane były jakiekolwiek fortyfikacje.
W jednym z bunkrów próba zaryglowania wrogiego pułku, choć początkowo zdawałaby się być dobrą propozycją, po?niej okazała się totalnym niewypałem. Powody ? Po pierwsze brak dostatecznej ilości materiałów ryglujących, a po drugie, yhm wyjście ewakuacyjne po drugiej stronie bunkru. Jednak na szczęście, sokole oko jednej z naszych sanitariuszek pozwoliło nam dostrzec wrogów w opowiedniej chwili. Atak, bitwa no i oczywiście zwycięstwo.
Dalszy przemarsz i kolejne fortyfikacje. Tutaj nasz oddział dowiódł, że wrogie bataliony często wycofywały się w ostatniej chwili, unikając z góry oczekiwanej porażki.Pozostało nam jedynie spenetrować opuszczone budowle i ruszyć dalej na zachód. Kryjąc się i maskując dotarliśmy do wieży obserwacyjnej, którą uciekający wróg nie zdążył zburzyć. Nawet brak schodów w początkowej fazie wejścia na wieżę, nie skłonił naszego oddziału do zrezygnowania z tak ważnej z punktu widzenia strategicznego, budowli.
Jedynie nasze dzielne sanitariuszki postanowiły pozostać na dole i wypatrywać kamikadze oraz innych wariatów.
Zdobycie szczytu, zejście i dalsza wędrówka już zmęczonego oddziału ku pierwotnemu celowi - Westerplatte. Właśnie zmęczenie skłoniło nas do zrezygnowania z przemarszu i próby zatrzymania pociągu. Próba nie powiodła się, nawet siła naszego herosa Pietrusa nic nie pomogła.Pozostała nam jak zwykle polska marszrutka, czyli ... ZKM (Zarąbiście, Klawa, Machina). ZKM dowiozła nas do celu całej naszej akcji desantu lądowego. :)))
Westerplatte zdobyte. Plan wykonany. Teraz zasłużony tygodniowy odpoczynek. Nasi żołnierze udali się do swoich rodzin, by za tydzień ponownie wyruszyć na kolejną akcję. Tylko jako kto tym razem? Marynarze, rolnicy, sklepikarze, spiryciarze, politycy, rowerzyści, saperzy, czy raperzy ...

zdj1
Industrialna zaduma niebawem przerodzi się w snieżną zadymę :)
zdj2
Betonowy pączek/hamburger
zdj3
Pęknie czy nie pęknie?!
zdj4
Jak za dawnych lat na trzepaku!!!
zdj5
Chociaż ten trzepaczek nieco zmodyfikowany...
zdj6
Na szczęście są jeszcze jakieś normalne zabaweczki, bunkry.
zdj7
D&P tak nas zwą.
zdj8
"Fotel znalazłem, dawać mi tu piwo i telewizor!!!" ;)
zdj9
Ci z góry skutecznie utrudniali wejście na plażę Tym z dołu...
zdj10
...lecz potem role się odwróciły
zdj11
zdj12
Gdaki mają tendencje do wchodzenia na wszystko co wystaje ponad powirzchnie ziemi...
zdj13
...robią to pojedyńczo...
zdj14
...parami...
zdj15
...oraz grupowo
zdj16
Fotografia miała przedstawiać nas na chwilę przed rozstrzelaniem...tymczasem wyszlo troche jak w toalecie ;).
zdj17
Z jednego z bunkrów wyłoniła się istota z owłosioną twarzą. Na szczęście po chwili strachu okazało się że to.......... (nie napiszę kto bo Dorota mnie zabije ;))
zdj18
Eksploracja jednego z wielu na szlaku bunkrów
zdj19
Kolejna atrakcja, pochodzenie? Nieznane?
zdj20
Rozszyfrujcie napis u dołu wieży, po czym skonfrontujcie go z kolejnym zdjęciem
zdj21
Schodów najzwyczjaniej w świecie, brak !!!
zdj22
A tu już na szczycie "KONSTRUKCJI"
zdj23
No i w środku starego reaktora ?!
zdj24
W dalszą drogę postanowiliśmy zabrać się stopem...
zdj25
...zostaliśmy zignorowani, co wcale nie popsuło nam humoru...
zdj26
..a Piotrek nie zrażony odmową maszynisty zaczął działać na własna ręke :).
zdj27
Szczęśliwie dotarliśmy na Westerplatte. Następnie, po dokładnej penetracji całego terenu.....
zdj28
udaliśmy się do autobusu który zabrał nas do Gdańska.
Komentarze wyjazdu
Dorota Brach
Dotka
klubowicz
235492   dotab@poczta.onet.pl   http://www.dmtransfer.com/  
śmiechowo! :: 2005-11-18 10:17:53
do dzisiaj się śmiejemy, jak zabawne to było, gdy:
- Paweł się zapadł w śniegu aż miał śnieg na okularach
- Adam robił "pieska" (przez to wszystko miałyśmy mokre)
- Jarek zwinnym ruchem rzucił w śnieg 2 koleżanki na raz
- długość naszego pobytu na Westerplatte należałoby zapisać w jakiejś księdze rekordów;)
Dorota Brach
Dotka
klubowicz
235492   dotab@poczta.onet.pl   http://www.dmtransfer.com/  
oj, zapomniałam o: :: 2005-11-18 10:18:50
- owłosionej istocie
- jak Piotrek odjechał od nas czepiając się pociągu!
Hanna Arendt
Hanka
klubowicz
444722   hanna.arendt@wp.pl   www.zawszezarece.pl  
Jedna sniezka to za malo ;) :: 2005-11-21 22:46:53
Hahaha.. bylo.. no dobra.. wiecie jak ;)) Ale Pawel pobil wszystko zapadajac sie w sniegu 2 razy ;) hehe
Michał Rynkiewicz
Toff
klubowicz
3317349   michal_rynkiewicz@wp.pl   
A kto... :: 2006-03-13 21:55:49
...mi powie, co znajduje się na 11-tym zdjęciu w prawym górnym rogu...!?