glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
"Gdakk, Gdakk na Mewią Łachę"
termin: 19.II
sezon: Wiosna 2005
Mewia Łacha
Autor tekstu: Maciej Markowski
Autor zdjęć: Paweł Baszanowski

Początek wyprawy rozpoćzęliśmy w Gdańsku Głównym, gdzie dotarli najwięksi śmiałkowie :) Pierwszym punktem zaczepnym godnym uwagi był most pontonowy łączący wyspę Sobieszewską ze stałym lądem. Niektórzy z nas (Piotrek) myśleli, że to będą zwykłe pontonowe gumiaki.Kolejny punkt to ZAKŁAD ORNITOLOGICZNY PAN. Dzięki uprzejmości pewnej miłej osóbki z naszego roku (Geografia), zostaliśmy ugoszczeni w sali konferencyjnej tegoż zakładu.Kierownik - Maciej Gromadzki, z zapalczywością naukowca przekazywał wszelkie informacje związane z działalnością stacji. Pytań oczywiście sporo, jednak pó?niej strach było pytać, bo odpowiedzi były nazbyt rozbudowane. Na szczęście intuicja prowadzącego przyszła nam z pomocą.
Obejrzeliśmy "watki" tzn. wypchane ptaszęta, o rozmaiarach od XXXXXXS do XXXXXXL. Były też niby pingwiny.
Następnie autobusami udaliśmy się do Świbna. Stamtąd laskiem i plażą kierowaliśmy się w kierunku Mewiej Łachy. Widok morza nazbyt nas nie zdziwił. Wspólne zdjęcie i czas ruszać dalej. Paweł z Adamem odnale?li zaginione pola lodowe. Inni maszerowali bardziej konwencjonalnymi drogami (wydmy, plaża). Niestety niektórzy z nas nie wytrzymali napięcia związanego z niską temperaturą i ukradkiem wycofali się z dalszej ekspedycji ;) Reszta poszła ku ujściu Wisły (przekopu). Po drodze przekroczyliśmy koło podbiegunowe. Zaczęły pojawiać się kry, zastoje lodowe. Całe szczęście że nied?wied? polarny zaopiekował się grupką, która zrezygnowałą z dalszej podróży. Przeskakując szczeliny lodowe i dryfując na łamliwych krach, dotarliśmy na sam cypelek przekopu Wisły. Tak, tak to nie pomyłka, Wisła zmieniła bieg. W oddali było widać lodowce Spitsbergena.Niestety ciepłe masy powietrza znad morza Norweskiego doprowadziły do lokalnej odwilży. Lód stał się cieńszy i pozostało nam jedynie zrobić zdjęcie korzystając z pomocy lornetki pożyczonej od napotkanego człowieczka, który nazywał się chyba Fjord Nansen. W zasadzie jakiś nie polaczek. Kierując się ku cieplejszym południowym wodom Wisły dotarliśmy do Świbna, skąd czarterem o nazwie Ikarus złożyliśmy wizytę w stacji polarnej w Przegalinie ;) Korzystając z Jet Streamów szczęśliwym trafem dotarliśmy do nazbyt uciążliwej cywilizacji czyt. Gdańsk.
zdj1
Wszystkie okazy na Stacji Ornitologicznej, chętnie pozowały do zdjęć...
zdj2
...wydmy w rezerwacie Mewia Łacha...
zdj3
...teren położony godzinę jazdy od Gdańska, wcale nie wydaje się znajomy...
zdj4
...zdjęcie rodzinne GDAKKów, i nie tylko ;) ...
zdj5
...Adam a gdzie łyżwy? Może wymyślimy nową dyscyplinę - hokej plażowy ;)...
zdj6
...nikt nie umknie przed zdjęciem ;)...
zdj7
...klimaty arktyczne...
zdj8
...szkoda, że lodowe rze?by trzeba trzymać w lodówce...
zdj9
...nie ma to jak sobotni spacer po oblodzonych kamieniach...
zdj10
...dalej dojść się nie udało. W kole zdjęcie wykonane za pomocą lornetki !!!
Komentarze wyjazdu
Dorota Brach
Dotka
klubowicz
235492   dotab@poczta.onet.pl   http://www.dmtransfer.com/  
ciekawa wycieczka:) :: 2005-11-18 10:14:49
choć zimno było, trzeba by się kiedyś tam latem wybrać