glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
Rajd do stajni :) - Wieżyca
termin: 10 - 11 V
sezon: Wiosna 2003
Wieżyca
Autor tekstu: Leszek Zawalich
Autor zdjęć: Leszek Zawalich

W dniach 10-11 Maja 2003 odbył się trzeci i ostatni w semestrze wiosennym pieszy rajd szkoleniowo-rekreacyjny. Wędrowaliśmy na południowym pograniczu Kaszubskiego Parku Krajobrazowego z Gołubia do Wieżycy. W sumie pewnie z kilkanaście kilometrów pieszo. W wycieczce wzięło udział 26 osób. Duży udział w organizacji rajdu miała koleżanka Anna Golon, z inicjatywy której nocleg został zaaranżowany w budynku klubu je?dzieckiego Kasztan.

Trasa była generalnie bardzo lightowna. Wędrowaliśmy w dwóch grupach. Pogoda pierwszego dnia była średnio sprzyjająca. Dość ciepło. Deszcz odświeżył otoczenie ale było nieco pochmurnie. Po dotarciu pociągiem do Gołubia ruszyliśmy na południowy- wschód. Pierwsza grupa dotarła do jeziora Kniewo, następnie nieco na północ do miejscowości Patuły a stamtąd na szczyt Wieżyca. Szczyt ten jest kulminacją czołowomorenową lądolodu skandynawskiego. Celem rezerwatu znajdującego się na tym najwyższym wzgórzu Niżu Europejskiego (328.6 m n.p.m.) jest ochrona fragmentu lasu bukowego. Rezerwat leśny "Wieżyca" obejmuje w sumie 33,5 hektarów. Las jest tu dobrze zachowany - ma około 130-150 lat (z tym, że na stoku północno-wschodnim wzniesienia znajduje się młodszy 50 letni - również bukowy ale z dużą domieszką świerka i dębu). Miejsce jak wiadomo jest warte odwiedzenia, ze względu na rozciągające się z wieży widoki. Wieża Kaszubska im. Jana Pawła II odstrasza jednak chętnych do wejścia - bynajmniej nie tylko tych których gnębi lęk wysokości. Cena 2,50 (ulgowy 1,20) pobierana za przyjemność wejścia na górę na pewno nie zachwyca żadnego turysty. Widok na górze oczywiście wspaniały. Dość ciekawe odczucie związane jest ze znacznym kołysaniem na szczycie wieży przy silniejszych podmuchach. Ponoć taka chwiejna konstrukcja zapewnia najlepszą stabilność.

Obie grupy spotkały się w końcu w budynku klubu je?dzieckiego Kasztan. Miło było tu ujrzeć grupę tutejszych rumaków (ale i też kucyka). Stamtąd niedaleko do leżącego nieco na północ Jeziora Ostrzyckiego. Nad które oczywiście udaliśmy się by ponapawać się widokiem spokojnej tafli jeziora i łuny zachodzącego słońca. Wieczorem obok budynku zorganizowaliśmy sobie udane ognisko, z pieczeniem kiełbasek, które zakończyło się ostatecznie około godziny trzeciej nad ranem. Część grupy jeszcze przed jego końcem postanowiła wśród wieczorno-nocnej mgły obejrzeć sobie pobliskie jezioro. W sali sypialnej parę łóżek i podłoga zostały dość gęsto pokryte 26 osobami.

Rano część grupy wyjechała już o siódmej ale z tych co nie dali rady wstać rano duża część pozostała jeszcze dłużej. Piękna pogoda jaka nadeszła dopiero w Niedzielę mocno do tego zachęcała. Podobnie jak i lokalne atrakcje klubu je?dzieckiego. Jednakże tylko dwie koleżanki zdecydowały się dosiąść rumaka by okrążyć kilkakrotnie pobliskie poletko przerobione na lokalny parkur. Za przyjemność taką trzeba było zapłacić parę złotych.

Nawet dość pochmurna pogoda pierwszego dnia nie mogła przekreślić bardzo wiosennego nastroju jaki towarzyszył całej wycieczce. Wszędzie spotykaliśmy na drzewach rozkwitające pąki kwiatów. Jak majówka to majówka. Z takiej imprezy zawsze wraca się do domu w doskonałych humorach.

zdj1
_
zdj2
_
zdj3
_
zdj4
_
zdj5
_
zdj6
_
zdj7
_
zdj8
_
zdj9
_
zdj10
_
zdj11
_
zdj12
_
zdj13
_
zdj14
_
zdj15
_
Komentarze wyjazdu
Hanna Arendt
Hanka
klubowicz
444722   hanna.arendt@wp.pl   www.zawszezarece.pl  
KONIKI ;) :: 2005-11-18 09:03:48
Nie wiem dlaczego ale pamietam tylko IWezyce i spiew przy ognisku bez gitary (ale jakie solowki byly!!)
Adam Kępa
Kemp
klubowicz
pazuryskorpiona@wp.pl   http://duzozyciamaloczasu.word  
Ad :: 2005-11-22 11:29:41
Miejsce noclegowe było super, pogoda pfantasticzna, super spokój i klimacik na pomoście, a potem ognisko na pagórku w "potwornych" ciemnościach, ale sie działo przy tym ognichu, totalna balanga, no i śpiew Agi, a rono wleciały nam do pokoju jaskółki-wypas :)

Ehhh :: 2005-12-27 00:40:37
To był chyba mój trzeci rajd z GDAKKami ale najbardziej pamiętny... Dlaczego? Była cudowna atmosfera, lekka wędrówka... Oj nie zapomnę jak Stalowy mył ręce w kałuży przed sklepem! Do tego świetny nastrój i fajne ognisko. Radosna, beztroska atmosfera, doskonały nastrój i nocny spacer we mgle na jezioro Ostrzyckie.

Ale przede wszystkim poznałem na nim moją kochaną żonę :D Dorotkę :)
Ja - pierwsze zdjęcie pierwszy z lewej.
Ona - dziewiąte zdjęcie - w środku - plecami :)