glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
Tczewskie sajgonki (czyli rowerowe Żuławy)
termin: 04.09.2010
sezon: Wakacje 2010
Toff1571174105
Autor tekstu: Michał Rynkiewicz
Autor zdjęć: jak wyżej

W wypadzie wzięło udział pięcioro uczestników (czyli ja, mój rower, mój plecak, mój aparat fotograficzny i moja mapa), wspólnie przepedałowaliśmy 111km i 440 metrów ze średnią prędkością 19,0km/h ;) Niestety nie było nam dane spróbować tczewskich sajgonek, bowiem do baru Saigon z rowerami nie wpuszczają.
zdj1
Hej, młody junaku! Smutek zwalcz i strach, może na tym piachu za 30 lat! Przebiegnie, z pewnością, jasna, długa, prosta! Szeroka jak morze obwodnica południowa!!!
zdj2
Bo na szlaku fajnie jest! (Ale nie na tym - czarny szlak Domów Podcieniowych kawałek za Trutnowami).
zdj3
Żuławy - raj rowerzystów :)
zdj4
Wersal panie, Wersal!
zdj5
Ruiny kościoła w Steblewie...
zdj6
...oraz jego przepastne wnętrza.
zdj7
Na wszelki wypadek nie wspinałem się na pozostałości kościelnej wieży, aby nie spotkał mnie los Michaela Klinge.
zdj8
Tytułowe tczewskie sajgonki (masz rower = nie jesz, a może nie zając?).
zdj9
Na wale nie jest nudno wcale, w tle Wisła płynie po polskiej krainie!
zdj10
Grabiny - Zameczek, całe 15 m.n.p.m.!!! (Po lewej Grabiny, po prawej Zameczek).
zdj11
Zabytkowy kościół we Wróblewie, tuż nad brzegiem Motławy (tak bardzo tuż, że aż poczerniał od wilgoci).
zdj12
Rzut oka na Motławę...
zdj13
...oraz zabytkową plebanię wróblewskiego kościoła i w drogę.
zdj14
Nówka ścieżka rowerowa gdzieś pomiędzy Lędowem, a Wiśliną.
zdj15
Przepiękny wiejski krajobraz, czyli do centrum Gdańska jeszcze 3 kilometry (naprawdę).
Komentarze wyjazdu
Anna Interewicz
Interere
klubowicz
10063896   anna.interewicz@gmail.com   
A już.. :: 2010-09-06 18:52:11
chcialam się pytać, czy pozostała czwórka uczestników to twoi wyimaginowani przyjaciele... ale początek wszystko wyjaśnił :P

Heh, szkoda, że w pojedynke, ale widać, że się nie nudziłeś :)
Kazik Kazik
Kazik
klubowicz
xzn(małpa)o2.pl   
:) :: 2010-09-06 19:44:28
Toff niczym ostatni Mohikanin, na straży rowerowych tradycji GDAKK-a.
Nie mam nic na usprawiedliwienie mojej nieobecności - najzwyczajniej zaspałem.
Przeglądając archiwum relacji zauważyłem, że kiedyś, nie dość że uczestniczyło w rajdach po kilkunastu gdakków, to jeszcze wszyscy na rowerach http://www.akk.pg.gda.pl/?strona=relacjeopis&sezon=wio02&rel=11 Ale wiadomo - wtedy nie było dla kierowców tak wyśrubowanych norm stężenia alkoholu we krwi ;)
Roland Kucharek
Huncwot
klubowicz
3328700   destroyer_of_worlds@wp.pl   
Normy :: 2010-09-06 20:58:23
No właśnie, ja co prawda łączność ze światem odzyskałem w okolicach godziny 8 rano, jednak poziom toksyn nie pozwolił mi na sprawne prowadzenie pojazdów mechanicznych ;P A pogoda była zacna tego dnia co ostatnio nie jest częstym zjawiskiem.
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
5... :: 2010-09-07 13:27:06
...a my tu już prawie zakłady robiliśmy, co to za 5 bikerów ;)