glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
Rowerem z Helu do Gdańska
termin: 20.07.2006
sezon: Wakacje 2006
1151960165
Autor tekstu: Ewa Smyk
Autor zdjęć: Mariusz 'Wili' Kulczycki

Nie zdarzyło mi się do tej pory wziąć udziału w wypadzie rowerowym z Gdakami w tak kameralnym gronie. Poza organizatorem Mariuszem zjawiłam się tylko ja chociaż do ostatniego momentu biłam się z myślami czy poradzę sobie z tym dystansem. Zwyciężyła jednak chęć doznania wrażeń, które łączą się z tego typu przedsięwzięciami. Trudno mi było zwlec się z łóżka o świcie, ale kiedy dojechałam już nad moje ukochane morze to w mej finezyjne duszyczce zbudziła się wielka radość. Po zakupieniu biletów mieliśmy jeszcze sporo czasu do wypłynięcia. Aby wykorzystać ten czas pożytecznie w ramach rozgrzewki przed wyprawą pojeździliśmy troszkę po okolicy. Kiedy wsiadaliśmy na statek towarzyszyło nam sporo rowerzystów, ale nie dostrzegliśmy wśród nich żadnego Gdaka. Zjawiła się za to niespodziewanie moja znajoma Aga, którą część z Gdaków miała okazję poznać. Zajęliśmy sobie miejsca na górze skąd mogliśmy podziwiać piękne widoki i troszkę pomarznąć hehe..
Jak już dopłynęliśmy na Hel to najwięcej trudności sprawiło nam przebicie się przez tłum turystów na przystani. W początkowej fazie naszej przejażdżki towarzyszyli nam rowerzyści, którzy razem z nami przypłynęli, ale dosyć szybko ich zgubiliśmy prawdopodobnie ze względu na tempo jakie narzucił organizator. Najmniej przyjemnym fragmentem naszego wypadu był moment kiedy musieliśmy się uporać z bezmyślnymi piechurami na ścieżce rowerowej. Poza tym małym incydentem czekały na nas same miłe doznania estetyczne .
W klimat wojskowo – rybacki doskonale wkomponowali się miłośnicy windserfingu , paralotni oraz obserwujący te wyczyny plażowicze. Zanim dotarliśmy do Wieży Widokowej w Domu Rybaka we Władysławie to mogliśmy oko nacieszyć Wesołym Miasteczkiem, które mijaliśmy po drodze. Widoczek z Wieży bardzo mnie zachwycił chociaż wdrapywanie się na górę na własnych nogach troszeczkę mnie zmęczyło hehe. Po przebyciu mojej ulubionej wiejskiej drogi dotarliśmy bezpiecznie do Pucka .To miasteczko przypomniało nam rajd Gdakowy z maja ,w którym wzięło udział aż trzynaście osób, a mi trzeci ze znajomymi spoza Gdaka. Z Pucka udaliśmy się w kierunku Morzezina, skad obraliśmy kierunek na Dębogórze. Ostatni odcinek drogi utrudniał nam piasek i upierdliwe komary, co nie przeszkodziło koledze Mariuszowi posilić się zbożem. Jak przystało na członka klubu turystycznego wykazał się zaradnością w ekstremalnych warunkach oraz wyraził w ten sposób uwielbienie dla świata przyrody hehe. Następnym celem naszej eskapady stał się Suchy Dwór, który pomylił się Mariuszowi z Suchym Dębem, ale grunt, że pierwszy człon nazwy się zgadza i oba rzeczowniki zaczynają się na D. Pod koniec zjechaliśmy jeszcze serpentynowym zjazdem z Pogórza do Gdyni. A stamtąd na stację Gdynia – Chylonia gdzie wsiedliśmy z naszymi rumakami w skmkę. Organizator pojechał do Gdańska, a ja tradycyjnie jak po każdej wyprawie musiałam się jeszcze uporać z moją ulubioną ulicą Wielkopolską. Nie przyszło mi to z łatwością, ale poradziłam sobie dzielnie ze swoją słabością i dojechałam bezpiecznie do domku. To był naprawdę milutko spędzony czas. Polecam taką wycieczkę tym co pragną delektować się zielenią traw, błękitem nieba, powiewem wiatru, szumem morza oraz każdym ziarnkiem piasku. A także tym co pragną odpocząć od miasta i mają zadatki na najłagodniejszą odmianę cyklozy.
zdj1
zdj2
zdj3
zdj4
zdj5
zdj6
zdj7
zdj8
zdj9
Komentarze wyjazdu
Mariusz Kulczycki
Wili
klubowicz
wiliino@op.pl   
Rowerek :: 2006-07-22 14:22:12
Oj Fajnie bylo tylko szkoda ze chlopaki z gor nie dali radu zjechac :( moj licznik wykazal jedyne 90 km wiec w zakresie bledu statystycznego sie zmiescilem :)
Ewa Smyk
Ewa S.
klubowicz
3365564   platonka@wp.pl   www.akk.pg.pl  
... :: 2006-07-22 14:45:30
Było nawet bardzo fajniutko hehe. Mój licznik nie wykazał nic, ale słyszałam gdzieś, że zrobiłam na moim dwukołowym rumaczku troszkę więcej niż 90 km:) Pozdrawiam:)
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
fotki.. :: 2006-07-22 15:37:24
cos malo zdjec rowerow;) a ewa czemu na starym rowerze, czyzby nowy sie zepsul:P