glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
Wyprawa rowerowa po Europie, 2385km
termin: Sierpień
sezon: Wakacje 2006
1151944383
Autor tekstu: Adam Piotrowski
Autor zdjęć: Adam Piotrowski

Zasadniczo wyglądało to tak, że przejechaliśmy 9 państw Europy środkowej, zachodniej i południowej nawet. Konkretniej: Polska, Słowacja, Węgry, Chorwacja, Słowenia, Włochy, Austria, Niemcy, Czeska Republika, Polska. Cenowo wyszło to bardzo tanio, a wyprawa zajęła 24 dni plus przejazd pociągiem przez Polskę. W każdym kraju sprawdziliśmy znajomość języków obcych mieszkańców oraz stan ścieżek rowerowych. Poznaliśmy mnóstwo ciekawych ludzi i zwiedziliśmy całkiem spory kawałek globu. Mieliśmy pełno przygód, a awarii raczej mało. Pogoda była przeróżna, od potwornych upałów i topiącego się asfaltu po padający śnieg w połowie sierpnia wysoko w Alpach. Full versja relacji pewnie jeszcze we wrześniu gdzieś w okolicach mojej strony, póki co zapodaje link do wszystkich fotek: tutaj i świeżo zmontowany filmik z wyjazdu:

Do ściągnięcia: tutaj (polecam prawym- zapisz jako..).
Oraz te kilka ujęć:
zdj1
Przejazd przez Słowację, upały, podjazdy, zjazdy, max 76km/h na budziku, do tego jedna całkiem słuszna gleba efektem niewyrobienia na zakręcie
zdj2
Nocleg uznany za jeden z najlepszych (BTW w nocy atakuje nas UFO - o tym niebawem w relacji)
zdj3
Węgry, zwiedzanie Budapesztu z roweru
zdj4
Budapeszt, panoramka ze Wzgórza Gallerta
zdj5
Balaton, w którym kąpaliśmy się w okolicach burzy (co za tym idzie zero ludzi i mega wiatr)
zdj6
Całkiem słuszna ścieżka / droga rowerowa wokół wzpomnianego Balatonu
zdj7
Panoramka na poranne zwijanie obozowiska. (Poznaliśmy miłych Węgrów, z którymi śmigaliśmy przez 2 dni)
zdj8
Gdzieś w Chorwacji
zdj9
Pożegnalna fota z ziomalami, niedaleko granicy Chorwacja - Słowenia. Od lewej: Adam, Zoli, Attilo, Karolina, Agi, Łukasz, od prawej: Łukasz, Agi, Karolina, Attilo, Zoli, Adam.
zdj10
Jednym słowem LIPA
zdj11
Chorwacja, kilkunastokilometrowy zjazd z Banskich vrat czyli okolo 1083 m npm do poziomu Adriatyku a nawet metr pod wodę.
zdj12
Chorwacja, Adriatyk, widok na most na wyspę Krk, którą zdobywamy oczywiście.
zdj13
Jedno z małych chorwackich nadmorskich miasteczek
zdj14
Słowenia, dziki szutrowy zjazd o spadku 12%
zdj15
Słowenia i zbliżający się nieubłaganie zmierzch zaowocowany noclegiem w jakiejś stodole ;)
zdj16
Słowenia, Alpy Julijskie, jednym słowem CZAD.
zdj17
Przejazd najwyżej położoną drogą w Słowenii (wchodzi na 2100m npm), tu akurat początek jedenastokilometrowego podjazdu o nachyleniu średnim w okolicach 12%
zdj18
Droga wspomniana owocuje dziesiątkami zakrętów (przeważnie o 180 stopni), pięcioma dłuższymi bądź nie tunelami oraz bliskim spotkaniem ze stadem kóz, owiec i innych czworonogów.
zdj19
W schronisku na Kocy pod Mangartem na 1906 m npm, w którym nocujemy za free na poddaszu gdzie stopni było około 6. Na fotce z nami gospodarz obiektu Eryk, który jest bardzo wporzo!
zdj20
Austria, Hochalpenstrasse. Setki zakrętów, super widoki zasłonięte przez chmury, nocleg w Parku Narodowym Wysokich Taurów w wyciągu narciarskim na 2200m npm, oj działo się. Do tego...
zdj21
...Rano pada śnieg, wjazd na 2504 w śnieżycy, co staje się rekordem wysokości na wycieczce.
zdj22
Zaspy śnieżne, zjazd prawie bez hamulców przez kilkanaście kilometrów, bliskie odmrożenie rąk, ekipa odśnieżająca znaki, dużo tego było.
zdj23
Austria. Wypasione ścieżki rowerowe z idealnymi krajobrazami wokoło, po lewej stronie mała stodółka, w której kimalismy, no i nasze rumaki.
zdj24
Co do tych widoczków to słabo trafiliśmy z pogodą (dlatego jeszcze tam kiedyś wrócę rowerem), ale przynajmniej były świeżo ośnieżone skaliste szczyty
zdj25
Austria i po części szutrowe szlaki rowerowe, raj dla rowerzystów.
zdj26
Niemcy, widok z namiotu na całkiem sporą polanę, na której nocujemy.
zdj27
Standardowy zachód słońca gdzieś u Pepików
zdj28
Czechy, Praga, Most Karola.
zdj29
Starówka w Jicinie. Przedostatni dzień jazdy.
zdj30
Ostatni nocleg z ogniskiem, wyżerką, piwkiem, spaniem pod gołym niebem w deszczu. Tyle. Wracamy do kraju i pociągiem domów.
Komentarze wyjazdu
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
Foty :: 2006-09-05 04:21:33
jak zwykle ciezko bylo cos wybrac z tych kilkuset obrazkow, z relka to chyba nie bedzie tak szybko, bo poki co jestem na czwartym dniu a juz jest tego sporooo. no nic. ktos za rok w alpy rowerem smiga?
Maciej Rynkiewicz
Cox
klubowicz
603000   rynkiewiczm@gmail.com   
hmm alpy rowerem :> :: 2006-09-05 09:25:13
ja bym sie podjal tego ;) zobaczymy jak z czasem wyjdzie...
ale wstepnie jestem chetny, juz zaluje ze z wami nie bylem tym razem!
Michał Rynkiewicz
Toff
klubowicz
3317349   michal_rynkiewicz@wp.pl   
Jeśli zimą zafunduję sobie nowy rower... :: 2006-09-05 09:27:32
...to czemu by w Alpy nie pojechać? :)
Michał Kasperowicz
Michał
klubowicz
2627363   mkasperowicz@wp.pl   npnet.org/~kacper  
Super... :: 2006-09-05 09:35:56
... fotki, super widoki i super przygoda :). Musze chyba zainwestowac w rower i zaczac jezdzic z Wami.
Paweł Baszanowski
Baszan
klubowicz
1736101   Large12@wp.pl   
Za rok proponuje Azje :) :: 2006-09-15 14:47:36
Rower w samolocie to koszt nie jest duzy koszt, a na miejscu to juz wszystko bardzo tanie. Wiec moznaby objechac Chiny albo inne Indie :D.
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
Mozna i samolotem... :: 2006-09-15 21:56:06
...ale mozna tez dojechac tam na rowerach ;)
Michał Rynkiewicz
Toff
klubowicz
3317349   michal_rynkiewicz@wp.pl   
Nooo :: 2006-09-17 22:20:10
rowerem do Chin to brzmi grubo!