glowna O klubie
Relacje Najblizsze plany
Kurs OT Forum
Kaszubska Włóczęga Sukkub
Puchar GDAKKA Sniegolazy
Dolacz do nas Szlak Zrodla Marii
Lista Klubowa Panel Uzytkownika
Odznaki PTTK Zasoby

Logo AKK GDAKK

SSPG

PTTK


tuttu

Coltex Dakar

Roberts


Kurs fotografii


Eko-Kapio


Radio Sar

Relacje z imprez
Z(a)winiętymi torami z psem Małyszem
termin: 17.XII.06
sezon: Jesień 2006
1166177473
Autor tekstu: Adam Kępa
Autor zdjęć: P. Daukszewicz, A.Piotrowski, M. Rynkiewicz, A. Kępa

„Obiecanki cacanki”, miała być wąskotorówka ;P, miało lać, w ogóle nie miało nikogo być na zbiórce, wszystko miało być na nie, jak na schyłek jesieni przystało. Ufać –niesamowity dar.
Trasa pierwszą wykończyła Agnieszkę, która nie dotarła na SKM Zaspa. Na starcie tradycyjnie, nawet SKM-ki się spóźniały, jednak wyruszyliśmy przed 11.00
Tym razem trasę zaczęliśmy na samym początku nasypu w składzie: Ania, Ania, Ania, Kasia, Ewa, Marysia, Wika, Krzysiek, Piotr, Paweł, Michał, Adam i Adam.
Piekielnie nie mam weny do pisania, więc w wielkim skrócie: przez pierwsze 12 metrów szliśmy w jednej gromadzie a potem pojawił się Pysiu-taki sok… wokół wiadomo syf i malaria, można by też się kompletnie ubrać, znaleźliśmy też pare starych fotek jakiejś fabryki i maszyn z tejże zapewne, możliwe, że pod liśćmi znaleźlibyśmy i szpiega już w nie najlepszej kondycji, my jednak poszliśmy dalej. Niewątpliwie pierwsza godzina należała do psiaka. Chciałem się z nią pobawić po drodze, pobiegać pokulać, no wiadomo, jednak Wika jak by się przestraszyła i profilaktycznie usmarowała czymś, co można nazwać warstwą odstraszającą. Na drugiej z kolei pozostałości wiaduktu, Wika przeszła, nie!, stanowczo przeskoczyła samą siebie i jak by nigdy nic zeskoczyła z 7-9 metrów na chodnik. Stracha się najedliśmy, bo rozległ się żałosny skowyt, ale już 20 sekund później nasz psi Małysz nawet nie kulał! Naukowcy różnie to zdarzenie interpretują, jedni jako próba samobójstwa, inni jako ucieczka, są tacy którzy widzieli Krisa popychającego psinę ;P, tym bardziej, że tenże później szczekał na psa przy budynku z deską surfingową na dachu. Przy Słowackiego już nie znaleźliśmy jednego przęsła wiaduktu, ale za to drugie zakonserwowano i to w taki sposób, że stworzono doskonałą rampę dla takich jak Adam, który nota bene profesjonalnie ocenił: „płot do przeskoczenia, po wybiciu dolecę przynajmniej do trawnika za jezdnią”. Po pokonaniu kolejnego asfaltu zaczęliśmy się natykać na grupki harcerzy pytających o ulicę Matemblewską, jak również motocrossy, quady, Ułazy i inne jeepy, a nawet samoloty. Pojawiło się w końcu obiecane błotko i role się odwróciły –aktorzy w stuptutach mogli się po naigrywać z tych bez ochraniaczy ];) Przy obwodnicy zeszliśmy z trasy i po krótkiej naradzie postanowiliśmy zobaczyć, czy w ostatnią niedzielę przed świętami uda nam się szybko zakupić jakieś zaopatrzenie na ognisko w hipermarkecie, po godzinie wzajemnego się szukania i pożegnaniu osób które wracały szybciej, połowa pierwotnego składu ruszyła na przełaj skrajem Doliny Strzyży kierując się na Matemblewo. Piękny to był odcinek, góra, dół, góra, do tego podłe błocko i to miejscami naprawdę głębokie –miodzio :) W Matemblewie znaleźliśmy sklep-to taka nowość na tym spacerze, impreza może by się rozkręciła dalej przy gorącej zachęcie ze strony naszej winnej trójki, jednak, kolejne trzy osoby musiały się sprężać do domu więc ostatecznie przy zapadającym zmroku umówiliśmy się na najbliższy czwartek na kolejne integracyjne zajęcia. Tym oto optymistycznym akcentem zakończyliśmy Jesień na szlaku.
zdj1
zdj2
szpiegowskie foty to tylko element wielkiej mozaiki
zdj3
grupa w całości
zdj4
z takiej wysokości Wika wywinęła telemark
zdj5
zachowana infrastruktura kolejowa ;)
zdj6
torowisko
zdj7
szukamy śladów po kulach
zdj8
kolejny asfalt za nami
zdj9
kolejne cudeńko
zdj10
przygotowanie do zdjęcia roku ;P
zdj11
cudo, powtarzam cudo ;)
zdj12
gdzie ten cholerny deszcz?! ;]
zdj13
Tu już Wika trafiła na smycz :D
zdj14
kierunek: poligon
zdj15
W końcu trochę błota ratującego zapowiedź organizatora :)
zdj16
TROCHę błota...
zdj17
postuj na suchym
zdj18
i rzeczka się znalazła
zdj19
dawna dworcowa toaleta?
zdj20
i tory znaleźliśmy
zdj21
niektórzy oszukali i nie do końca chodzili
zdj22
Dolina Strzyży -sucho i płasko
zdj23
sekcja fotograficzna przy pracy, czyżby ktoś zapomniał statywu? ;]
zdj24
efekty
zdj25
błocko ujęcie 147
zdj26
tak to jest jak się jeździ po lesie
zdj27
Toff w akcji
zdj28
wszystko przez ten brak statywu
zdj29
pora kończyć
zdj30
dla jasności, zarys naszej pętli
Komentarze wyjazdu
Adam Piotrowski
adam p
klubowicz
725097   adampiotrowski@poczta.fm   rowerami.com  
Wiecej fotek... :: 2006-12-21 21:24:57
...jakby ktos chcial to jest: tutaj
Piotr Daukszewicz
Piotr
klubowicz
2284816   piniowaty@poczta.onet.pl   kom 506512185  
niesmiertelny pies WIki :: 2006-12-22 08:37:05
ludzie sluchajcie , to byl cud
slawny juz pies Wiki zapragnal byc ptakiem i skoczyl z wysokiej podpory mostu wprost na ulice przed najeżdżający samochód.Odbił się od przedniego koła jadacego samochodu, otrzasnął się i pobiegł na wzgórze ku czekajacej na niego ze łzami w oczach właścicielce
Michał Rynkiewicz
Toff
klubowicz
3317349   michal_rynkiewicz@wp.pl   
Więcej fotografiów barwnych :: 2006-12-22 15:20:02
http://www.pg.gda.pl/~maciex/Zwiniete_tory.rar
Agnieszka Oseńko
agnieszka
klubowicz
2108411   a.g.a.w.a@interia.pl   
człap człap.. :: 2007-01-03 22:32:07
...i 200m przed skm buty odmówiły mi posłuszeństwa - nad czym ubolewam bo zobaczyć na żywo skok psa Małysza, debiut Krisa w moich o kilka numerów mniejszych stuptutach :) i poczuć niewidzialny deszcz wydaje się bardziej ciekawe niż leczyć nogi po upierdliwych butach !!!